Wychłodzenie i złamanie nogi w Tatrach słowackich

wtorek, 08 sierpień 2017 13:50

Pracowity dzień mieli wczoraj ratownicy HZS. Jak można przeczytać na ich stronie, prowadzone akcje znacznie utrudniała im pogoda.

W południowych godzinach przypadkowy turysta poprosił o pomoc ratowników dla estońskiej rodziny. Po silnej burzy, na którą turyści nie byli przygotowani, doznali wychłodzenia organizmów. Estończycy znajdowali się pod Rakuską Czubą. Ratownicy ruszyli im z pomocą. Kiedy zmierzali do turystów, pogoda na chwilę się poprawiła i pozwoliła na start śmigłowca. Jego załoga udała się bezpośrednio na miejsce, udzieliła pomocy najbardziej wychłodzonej kobiecie i przetransportowała ją do Schroniska nad Zielonym Stawem Kieżmarskim. Niestety warunki atmosferyczne uniemożliwiły transport pozostałych osób, dlatego zostały one sprowadzone do schroniska przez ratowników. Następnie całą rodzinę przewieziono samochodem do Tatrzańskiej Łomnicy, gdzie była zakwaterowana.



Podczas akcji ratunkowej pod Rakuską Czubą, o pomoc ratowników poprosiła 25-letnia turystka z Czech, która doznała kontuzji nogi w pobliżu Żabich Stawów Mięguszowieckich. Z uwagi na pogodę nie skorzystano ze śmigłowca. Ratownicy wyruszyli do rannej pieszo w dwóch grupach. Gdy dotarli do turystki, opatrzyli jej ranę, a podejrzewając złamanie kości, usztywnili nogę szyną. Następnie przy pomocy noszy przetransportowali kobietę nad Popradzkie Pleso, skąd samochodem została przewieziona do Starego Smokowca. Tam przekazano ją słowackim służbom medycznym.

 

Sandra Zalewska

 

Oceń ten artykuł
5.00
1
Zaloguj się, by skomentować