Turysta zrezygnował z akcji ratunkowej

wtorek, 08 sierpień 2017 09:24

O nietypowej sytuacji, do której doszło w Tatrach w ubiegłą środę poinformowali ratownicy w najnowszej kronice TOPR.

Turysta zadzwonił do TOPR o godz. 17.30 z prośbą o pomoc. Poinformował, że znalazł się w trudnym terenie podczas zejścia z Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem na stronę słowacką. TOPR przekazał informację i numer turysty potrzebującego pomocy słowackim ratownikom.

 

Po dwóch godzinach TOPR ponownie skontaktował się z mężczyzną. Zapytano go czy ratownicy do niego dotarli i udzielili mu pomocy. Ten przyznał, że nie jest ubezpieczony i ze względu na wysokie koszty akcji ratunkowej zrezygnował z pomocy. Ratownicy poprosili, by turysta jeszcze raz to przemyślał i zadzwonił do HZS. Ostrzegli, że zbliżający się zmrok niebawem uniemożliwi start śmigłowca.



Jeśli wybieracie się w Tatry słowackie przypominamy Wam o ubezpieczeniu. Nie zajmuje to dużo czasu, kosztuje niewiele, a daje pewność, że w razie potrzeby można liczyć na nieodpłatną pomoc ratowników. Aby uniknąć podobnej do opisanej sytuacji wystarczy parę kliknięć: ubezpiecz się.

 

Sandra Zalewska

Oceń ten artykuł
5.00
1
Zaloguj się, by skomentować