Szukali go, a on po prostu nie odbierał telefonu... Przez tydzień

wtorek, 09 sierpień 2016 13:27

Sezon w pełni - na szlakach tłumy. Niestety mnożą się nieodpowiedzialne zachowania turystów. W zeszły weekend dali o sobie znać turyści, którzy postanowili nie dawać bliskim znaku życia...

TOPR szukał turystów, którym nic się nie stało

W sobotę do TOPR zadzwonił zaniepokojony ojciec, który od poniedziałku nie miał kontaktu z synem. Turysta zostawił rodzinie jedynie informację, że zejdzie z Kasprowego Wierchu na Słowację, aby chodzić po Tatrach Zachodnich. Sprawdzono, czy nie było go w tatrzańskich schroniskach. Okazało się, że poszukiwany ma zarezerwowane noclegi między 8 a 10 sierpnia w Dolinie Chochołowskiej. Namierzono także jego telefon, który logował się ostatni raz w rejonie Szczyrby. Cały czas próbowano dodzwonić się do turysty, ale nikt nie odbierał. Udało się dodzwonić do niego dopiero o 8 rano. Okazało się, że zupełnie zdrowy wypoczywa w Szczyrbie i jest zdziwiony akcją, w którą zaangażowane były TOPR, HZS oraz polska i słowacka policja...

Do podobnego zdarzenia doszło dzień później. Do TOPR zadzwoniła osoba, której bratanek i znajoma nie powrócili na noc do pensjonatu. Mieli iść na Rysy, jednakże nie dawali znaku życia. Wczoraj rano ratownicy zostali poinformowani, że poszukiwani po prostu postanowili przenocować... w Pięciu Stawach.

Krzysztof Barcik

Fot. Ewelina Augustynek

Oceń ten artykuł
3.65
3
Zaloguj się, by skomentować