Nasz Park

środa, 20 lipiec 2016 11:38

W dobie powszechnej dostępności Internetu nie trudno znaleźć informacje o zasadach poruszania się po Tatrzańskim Parku Narodowym. Mimo wszystko turyści wciąż są zaskoczeni niektórymi regułami.

Polityka Tatrzańskiego Parku Narodowego

TPN co roku stara się rozwijać formę informowania turystów na temat zasad obowiązujących w Parku. Reguły poruszania się po Parku nie są wiedzą tajemną, którą trzeba zdobyć – informacje są udostępniane turystom w wygodnej, przystępnej formie. Na terenie Zakopanego nawet nocując w pensjonacie, dzięki akcji „Gotowi w góry?”, turyści przed wyjściem na szlak są informowani o najważniejszych cechach wędrówki górskiej i wytycznych bezpiecznego poruszania się po Parku.

System nakazów i zakazów powstał na bazie lat obserwacji wpływu ruchu turystycznego na tatrzańską przyrodę. Niektóre z reguł są dyskusyjne, ale to dłuższy temat… (zwłaszcza dla środowiska wspinaczkowego, skiturowców i osób uprawiających niszowe sporty górskie), tym niemniej stosowanie zasad ogólnych wyznaczonych rzecz Władze TPN niewątpliwie przyczynia się do ochrony naturalnego charakteru jaki oferuje Tatrzański Park Narodowy.

Skąd się biorą wyjątki?

Skoro wszystkie zasady mamy wyłożone jak na tacy, zastanawia mnie skąd biorą się wyjątki? Niezwykłe egzemplarze ludzi bez wyobraźni, którzy kąpią się w tatrzańskich stawach, zostawiają śmieci na szlakach, zaznaczają swoją obecność w górach podpisem na skale… Pytanie to może należy do gatunku tych naiwnych i raczej retorycznych. Prowadzi jednak do kolejnego – czy naprawdę można zrobić coś więcej, żeby turystów nieprzygotowanych do właściwego obywania się z przyrodą tatrzańską przygotować na spotkanie z Tatrami? System zakazów i nakazów zawsze budzi wątpliwości, bo nie lubimy kiedy ktoś nam mówi co mamy robić. Uświadamianie i informacja bywają odtrącane. Czy można zrobić coś jeszcze?

Trudno wyobrazić sobie, co to właściwie miałoby być. W ostatnim czasie wielu zwolenników zyskał pomysł wprowadzenia tablic informujących o trudnym charakterze przejścia przed wymagającym szlakiem. Cóż… dawniej wystarczała mapa i encyklopedia. Wiedza wyszukana – smakowała jakoś lepiej.

Małgorzata Tomik

Fot. Małgorzata Tomik

Oceń ten artykuł
3.65
3
Zaloguj się, by skomentować