Porażony piorunem na Sławkowskim Szczycie: "Mieliśmy ogromne szczęście"

poniedziałek, 04 lipiec 2016 15:13

Młody turysta David, którego wraz z dziewczyną w piątek na Sławkowskim Szczycie poraził piorun, zdradza szczegóły tego niebezpiecznego zdarzenia. W wywiadze z TV Markíza twierdzi, że miał bardzo dużo szczęścia.

Piorun zabił psa

David i jego partnerka poszli na Sławkowski Szczyt w dobrej pogodzie, prowadząc ze sobą psa. Nic nie zapowiadało załamania pogody. Młody turysta twierdzi, że chmury burzowe nadeszły bardzo szybko, niemal z sekudny na sekundę. Nie mieli gdzie uciec. Ich szczęście w nieszczęściu polegało na tym, że główne odgałęzienie pioruna uderzyło nieco obok nich. Turystów i ich psa dosięgło jedno z bocznych. Zwierzę nie przeżyło uderzenia - turyści zostali odratowani przez Horską Službę.

Mimo traumatycznych doświadczeń, David twierdzi, że chce wrócić w Tatry. Jeszcze w tym sezonie, wraz ze swoją dziewczyną, planuje wypady na Krywań i na Rysy.

Krzysztof Barcik

Fot. TV Markíza

Oceń ten artykuł
5.00
6
Zaloguj się, by skomentować