Zamknięcie granic w Tatrach - pytania i wątpliwości

środa, 29 czerwiec 2016 15:35

W dniach od 4 lipca do 2 sierpnia powrócą kontrole na granicach Polski z sąsiadami. W Tatrach przechodzić na Słowację będzie można przechodzić tylko na Łysej Polanie i na Rysach. Co to oznacza dla turystów podróżujących po górach? Wyjaśnijmy.

Kontrola graniczna w Tatrach

Wszyscy chyba zdążyliśmy się odzwyczaić od zakazu przechodzenia na Słowację przez góry. Wydaje się to nietypowe na pewno również dla pracowników parku. Niemniej jednak ze względu na szczyt NATO w Warszawie i Światowej Dni Młodzieży na blisko miesiąc wszyscy musimy się przestawić. Po co to wszystko i jak to będzie wyglądało w praktyce – to wymaga wyjaśnienia.

Portal Tatrzański jako pierwszy podał informację o zamknięciu granic. Na naszym profilu rozgorzała dyskusja. Jak widać, 9 lat otwartych granic wystarczyło, aby turystom taki zakaz zupełnie nie przypadł do gustu. Niektórzy wieszczą powrót poprzedniego systemu i psioczą na TPN. Jednakże zamknięcie granic to nie wina parku, ani jego władz. TPN otrzymał od ministra spraw wewnętrznych rozporządzenie, do którego musi się dostosować, jak my wszyscy. Wydawać by się mogło, że w czasach kryzysu imigracyjnego góry są ostoją spokoju. Ministerstwo uznało jednak inaczej: ostrożności nigdy za wiele.

To, że zakaz wchodzi w życie, nie oznacza też, że na zamknięte przejścia wrócą pogranicznicy. Oczywiście możliwe, a nawet spodziewane są kontrole. Na pewno jednak nie wszędzie i nie codziennie. Wydaje się, że Straży Granicznej po prostu ze względu na niewielką szkodliwość nie opłacałoby się angażować wielkich sił ludzkich do kontrolowania, dajmy na to zejścia z Grzesia do Doliny Łatanej czy króciutkiego przejścia z Błyszcza na Bystrą. Jeśli gdzieś spodziewałbym się kontroli, to na Kasprowym. Pozostałe siły Straży Granicznej zostaną zapewne zaangażowane w obstawianie przejść samochodowych w całej Polsce – w tym na pewno Łysej Polany. Nie oznacza to jednak, że na szlakach będzie panowała samowolka. Pamiętajmy, że kontrolą ruchu na terenie parku może zajmować się także Straż TPN. Oczywiście turyści będą próbować nielegalnie przekroczyć granicę, tak jak mimo zakazów chodzą poza szlakiem. Przez ten miesiąc jednak – ze względu na powagę sytuacji – ryzyko otrzymania mandatu będzie całkiem duże. Nie polecamy zatem łamać przepisów. Miesiąc jakoś wytrzymamy.

Pozostaje do wyjaśnienia jeszcze kolejna kwestia, o którą pytacie: czy podczas wycieczki szlakami granicznymi spotkają nas jakieś nieprzyjemności? Odpowiedź brzmi „nie”. Szlak graniczny nie jest uznawany za przekraczający granicę nawet jeśli chwilowo biegnie poza słupkiem, po słowackiej stronie. Takie podejście wynika z praktyki wytyczania szlaków w Tatrach. Nie zawsze przecież da się tak wyznakować ścieżką, żeby szła ona idealnie po grani. Bez obaw zatem. Zakazane będzie tylko schodzenie do słowackich dolin.

Warto pamiętać, że nadal dokumentem uprawniającym nas do przekroczenia granicy na Rysach czy na Łysej Polanie jest dowód osobisty. Nie ma potrzeby posiadania paszportu.

Krzysztof Barcik

Fot. Marta Rojecka

Oceń ten artykuł
5.00
3
Zaloguj się, by skomentować