"Inwazja" niedźwiedzi na Słowacji trwa - nie wiadomo, co zrobić

środa, 27 kwiecień 2016 11:03

Sytuacja nadzwyczajna po słowackiej stronie Tatr trwa. Nasi południowi sąsiedzi nadal zmagają się ze znacznie zwiększoną obecnością niedźwiedzi, które podchodzą bardzo blisko do skupisk ludzkich.

Inwazja niedźwiedzi na Słowacji

Na razie na szczęście nie doszło do bezpośredniego ataku na człowieka, ale niedźwiedzie skutecznie utrudniają życie mieszkańcom, a dodatkowo wprowadzają atmosferę strachu. W Nowym Smokowcu pewna rodzina po powrocie autem pod dom zauważyła, że na posesji jest niedźwiedź. Ze strachu przez dłuższy czas pozostała w aucie. W Wyżnich Hagach niedźwiedź zaatakował psa. Miało to miejsce blisko domu jego właścicieli.

Na razie nie wiadomo, co z tą sytuacją zrobić i jak długo potrwa stan wyjątkowy. Sytuacja jest na tyle poważna, że niektórzy zaczynają sugerować odstrzał niedźwiedzi. Taką decyzję może jednak wydać tylko słowackie Ministerstwo Środowiska. Póki co ustalono tylko, że w najbliższych dniach kontenery na śmieci w podtatrzańskich osadach zostaną dodatkowo zabezpieczone. To one głównie wabią niedźwiedzie, skuszone łatwą możliwością zdobycia pożywienia. Nie wiadomo, czy to rozwiąże sprawę.

Krzysztof Barcik

Fot. Ewelina Domańska

Oceń ten artykuł
4.00
4
Zaloguj się, by skomentować