"Fałszywy alarm" po lawinie - zawiodła komunikacja

wtorek, 29 marzec 2016 14:53

Do nietypowej sytuacji doszło w Niedzielę Wielkanocną pod Gerlachem, gdzie Batyżowiecką Próbą zeszła lawina. Seria nieporozumień sprawiła, że ratownicy szukali dwóch osób, które w rzeczywistości nie zostały zasypane.

"Fałszywy alarm" po lawinie

W niedzielę ratownicy HZS otrzymali informację, że po zejściu lawiny pod Gerlachem prawdopodobnie pod śniegiem znalazły się dwie osoby. Zespół, który powiadomił ratowników, usiłował po zejściu lawiny skontaktować się z osobami, które widziane były nieco wyżej, jednakże nie udało się nawiązać kontaktu głosowego ani wzrokowego. Dlatego też powiadomiono HZS. Na miejsce ratownicy przybyli śmigłowcem z psami lawinowymi. Po około godzinnych poszukiwaniach, jeden z ratowników napotkał rzekomo zasypanych turystów w pobliżu wierzchołka Gerlacha. Jak się okazało, byli oni cali i zdrowi. Nie potrafili jednak wyjaśnić, dlaczego nie dawali znaków życia, gdy wołał ich zespół, który wezwał pomoc - nie zareagowali też na pojawienie się śmigłowca, choćby znakiem informacyjnym "nie potrzebuję pomocy". Sytuacja ta pokazuje, jak ważna w górach jest dobra komunikacja.

Krzysztof Barcik

Fot. Pavol Svetoň

Oceń ten artykuł
5.00
4
Zaloguj się, by skomentować