Podsumowanie roku 2015 w Tatrach

środa, 30 grudzień 2015 15:35

Mija 2015 rok. Jak zwykle z tej okazji przygotowaliśmy dla Was krótkie podsumowanie. Przypomnijmy sobie, co dobrego i złego wydarzyło się w Tatrach w czasie mijających 365 dni.

Podsumowanie 2015 roku

Styczeń upłynął przede wszystkim pod znakiem prawdziwej zimy, za którą obecnie tęsknimy. Mieliśmy zawieje i zamiecie, siarczysty mróz, a także 3. stopień zagrożenia lawinowego. Poskutkowało to kilkoma akcjami ratunkowymi.

W lutym Portal Tatrzański świętował swoje drugie urodziny, a w Szaflarach otwarto nowe baseny termalne. Pozytywne wydarzenia przyćmiła jednak tragedia znanych internautom Vadera i Marka, którzy zginęli pod lawiną.

W marcu w Tatrach było spokojnie. Głównym wydarzeniem była kolejna edycja Dni Lawinowo-Skiturowych w Dolinie Pięciu Stawów.

Z kwietnia zapamiętamy przede wszystkim wyczyn Andrzeja Miklera, który w jeden dzień zdobył na nartach Rysy, Wysoką i Gerlach. Tradycyjnie zakwitły krokusy.

Maj to ciężkie warunki w Tatrach i kilka akcji ratunkowych. Zapamiętany zostanie także pomysł członków Kętrzyńskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Militarnych „Masuria”, którzy w strojach rycerskich zdobyli Giewont.

Czerwiec zaczął się od śmierci Eryka – najstarszego niedźwiedzia w TPN, który został znaleziony ciężko ranny w Dolinie Jaworzynki. Sporo emocji wzbudził także wjazd nad Morskie Oko autobusu przewożącego VIP-ów – przedstawicieli Wolińskiego Parku Narodowego.

W lipcu mieliśmy potężne upały i aferę związaną z oszpeceniem szlaków przez wandali ze sprajem. Wszystko przyćmiła jednak tragedia ze Słowackiego Raju, gdzie rozbił się śmigłowiec ratunkowy. Kosztowało to życie 4 osoby.

Sierpień to miesiąc sportu i rekordów. Między innym osiągnięto najlepszy wynik w biegu na Rysy – 1 h 32 minuty (Piotr Łobodziński). Z kolei Krzysztof Wiatrowski i Tadeusz Mleczek w stylu triathlonowym pokonali drogę z Helu na Rysy w 3,5 dnia. Odbył się także kolejny Bieg Ultra Granią Tatr.

We wrześniu w Tatrach spadł tak potrzebny teraz śnieg. Ponownie przypomniał o sobie Andrzej Mikler, który tym razem zdobył Wielką Szóstkę: Rysy, Wysoką, Gerlach, Durny Szczyt, Łomnicę i Lodowy w jeden dzień!

W październiku zachwycaliśmy się wyczynem Pani Barbary Prymakowskiej. 72-letniej kobiecie udało się wbiec na Kasprowy Wierch w 1 h i 35 minut, co jest wynikiem godnym niejednego 30-latka.

Listopad – jak przystało na martwy sezon – był spokojny. Najwięcej uwagi przykuł słowacki nosicz Braňo Zurian, który wniósł do Schroniska Zamkowskiego 110-kilogramową rurę.

Grudzień niestety zapamiętamy jako czas wypadków śmiertelnych, które skumulowały się w okresie Świąt i końcówki roku. Zginęło kilka osób m.in. na Świnicy, Orlej Perci i w Tatrach słowackich.

Dziękujemy, że śledziliście z nami tatrzańskie wydarzenia w mijającym roku – zapraszamy ponownie w roku 2016!

Krzysztof Barcik

Fot. www.topromp.com

Oceń ten artykuł
5.00
5
Zaloguj się, by skomentować