Zginęła w Tatrach, lecz nadal zdobywa szczyty

środa, 02 wrzesień 2015 12:55

Słowacja nadal żyje śmiercią 27-letniej Petry Macíkovej, która pod koniec lipca straciła życie na zboczach Szatana. W dniu wczorajszym hołd w nietypowy sposób oddali jej przyjaciele z Klubu Słowackich Turystów z Jasnej.

Hołd dla Petry

Znajomi dziewczyny postanowili wynieść na szczyt Szatana urnę z jej prochami. Akcję udokumentowali zdjęciami i wpisem w książce wejść. Niżej, w miejscu, gdzie znaleziono zwłoki Petry, zatrzymali się przy tablicy upamiętniającej jej tragedię.

Śmierć młodej, atrakcyjnej dziewczyny odbiła się szerokim echem za południową granicą, poruszając serca Słowaków. Nie zmienia to faktu, że postępowanie Petry do dziś pozostaje tajemnicą. Wybrała się ona na szczyt niedostępny znakowanym szlakiem bez asekuracji, mając jedynie kije i kask. Przypłaciła to życiem.

Krzysztof Barcik

Fot. Pavel Kreva

Oceń ten artykuł
5.00
6
Zaloguj się, by skomentować