W samych majtkach na Krywań - „kwiatki” ze Słowacji

piątek, 14 sierpień 2015 16:23

Słowacy także mają do czynienia z niedzielnymi turystami. I wbrew naszym narodowym kompleksom wcale nie są to tylko Polacy. Mówią wszak, że prawdziwy Czech ma w plecaku jedną bułkę i idzie z nią przejść całe Tatry. Sprawą zajął się portal SME.

Boso i w stroju kąpielowym na Krywań

Jaroslav Švorc, ratownik HZS, podczas narodowego wejścia na Krywań zauważył bosego turystę w stroju kąpielowym. Pomyślał, że mężczyzna musiał strój zostawić gdzieś niżej. I w sumie miał rację, z tym że okazało się, że rzeczy nietypowego piechura zostały w hotelu w Szczyrbskim Plesie. Na pytanie, jak się znalazł na Krywaniu, odpowiedział, że widział sporo ludzi idących pod górę, zapytał, gdzie idą, a potem po prostu do nich dołączył...

Na Rysach pełen przekrój

Ratownik dalej opowiada, że widział turystę, który na Rysy postanowił wnieść... rower. Drugi, tym razem Polak, atakował Rysy w japonkach, podczas gdy jego obuwie trekkingowe zwisało przywiązane do plecaka.

Skargi na brak Internetu

Młodzi ludzie odwiedzający słowackie Tatry czasem nie zdają sobie sprawy z tego, gdzie się znajdują. Chatar schroniska pod Rysami nad wyraz często pytany jest o to, czy w chacie mają Wi-Fi. Usłyszawszy, że nie ma nawet zasięgu komórkowego, turyści załamują ręce, bo jak tu wysłać selfie z wypadu na Rysy...

Krzysztof Barcik

Fot. Ewelina Domańska

Oceń ten artykuł
4.40
5
Zaloguj się, by skomentować