O co chodzi z tą prywatyzacją?

środa, 04 luty 2015 14:53

W ostatnich dniach opinię publiczną zbulwersowała informacja o zgodzie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na przeniesienie majątku Polskich Kolei Linowych zagranicę, a konkretnie do luksemburskiej spółki Altura. Znów podniosły się głosy o wyprzedaży majątku narodowego.

Skąd spółka Altura?

Postanowiliśmy wyjaśnić przynajmniej kilka podstawowych faktów odnośnie tej niełatwej sprawy. Po pierwsze, dziwić może, że zarówno politycy, jak i działacze społeczni dopiero teraz podnoszą larum w tej sprawie. Decyzja o sprzedaży PKL podjęta została już w 2013 roku. Jeśli dobrze sobie przypomnimy, jedną z głównych motywacji do przedsięwzięcia takich kroków była... chęć zachowania majątku w rękach polskich.

Powołanie przez samorządy Zakopanego, Kościeliska, Bukowiny Tatrzańskiej i Poronina spółki Polskie Koleje Górskie S.A. miało ostudzić zapędy słowackiego inwestora. Problem w tym, że koszt sprzedaży PKL, wynoszący ponad 200 mln złotych to kwota wielokrotnie przekraczająca możliwości podtatrzańskich gmin. Dlatego też za zgodą radnych do współpracy zaproszono zagraniczny fundusz Mid Europa Partners. Jako współczłonek PKG wyłożył on pieniądze na zakup PKL, a następnie swoje akcje przekazał specjalnie do tego powołanej spółce Altura. Tak więc sprzedaż kolejki na Kasprowy w ręce obcego kapitału została przesądzona już dawno temu.

Wątpliwości przy prywatyzacji PKL

Nie oznacza to, że wszystko jest w porządku. Wydaje się, że stanowisko przeciwników „wyprzedaży majątku narodowego” to jedno, a znacznie poważniejszym problemem są obawy o intencje spółki. Ministerstwo Środowiska i Tatrzański Park Narodowy wyraziły zaniepokojenie możliwą sytuacją, w której działalność spółki koncentrować się będzie na czerpaniu zysków, co mogłoby się odbywać ze szkodą dla parku narodowego. Zwrócono także uwagę na wątpliwość prawną. Zgodnie z przepisami pierwszeństwo w zakupie nieruchomości położonych na ternie parku narodowego ma sam park. Ten jednak, jak się wydaje, został pominięty.

PKG obszernie wyjaśniają kilka spraw na swojej stronie internetowej. Wciąż czekamy też na oficjalne stanowisko władz spółki wobec ostatnich wydarzeń, o które poprosiliśmy jakiś czas temu.

Krzysztof Barcik

Fot. Krzysztof Barcik

Oceń ten artykuł
3.80
6

2 komentarzy

  • tatro piątek, 06 luty 2015 08:32 napisane przez tatro

    Masz rację. Tatry to dobro narodowe, jedyne takie, unikalne i powinno być bezwzględnie chronione i wyłączone z jakiejkolwiek działalności komercyjnej. Kolejka na Kasprowy ma być dodatkiem do Tatr wykorzystywanym turystycznie i edukacyjnie ale tak by w niczym nie zagroziła środowisku. Jeżeli nie sprzeciwimy się dzisiaj to za dziesięć lat nad Morskim Okiem odbywać się będą zawody windsurfingowe a na Rysy wjedziemy ruchomymi schodami. Łapy precz od polskich gór!

  • Asia czwartek, 05 luty 2015 21:37 napisane przez Asia

    Kolej linowa na Kasprowy Wierch to nie jest jakiś tam wyciąg narciarski i w żadnym wypadku nie nie powinna podlegać jakiejkolwiek prywatyzacji - powinna być własnością skarbu państwa i to państwo powinno łożyć na jej utrzymanie oraz modernizację. Powiem brutalnie - łapy precz od POLSKICH GÓR... jak nie mają rządzący pieniędzy to może niech sprywatyzują np. ...gamach sejmowy - cudzoziemiec też ich obsłuży.

Zaloguj się, by skomentować