Podsumowanie roku 2014 w Tatrach

środa, 31 grudzień 2014 14:36

Przejrzeliśmy nasze newsy z całego roku i skomponowaliśmy dla Was podsumowanie. Spójrzcie, co ciekawego wydarzyło się w Tatrach w 2014 roku:

Styczeń 2014 upłynął pod znakiem czarnej serii tragicznych wypadków. W ciągu trzech dni zdarzyło się ich aż 6, z czego 2 okazały się śmiertelne. Szczególnie dramatyczny przebieg miały poszukiwania Andrzeja – mieszkańca Zakopanego. Najpierw wszyscy szukali nastolatka, później zaś przyszło nam go żegnać. Jego ciało znaleziono pod Małym Giewontem.

Luty 2014 minął spokojnie. Wszyscy koncentrowaliśmy się na olimpijskich sukcesach, pochodzącego spod Tatr, Kamila Stocha. W góry zawitała wreszcie prawdziwa zima – przez jakiś czas obowiązywał trzeci stopień zagrożenia lawinowego.

Marzec 2014 zapisze się jako prawdopodobnie najpóźniejszy początek narciarskiej zimy w Tatrach. Dopiero 21 dnia tego miesiąca otwarto stoki w rejonie Kasprowego Wierchu.

Kwiecień 2014 okazał się czasem zmian. Od początku tego miesiąca na stanowisku dyrektora TPN zaczął urzędować Szymon Ziobrowski, który zastąpił odchodzącego na emeryturę Pawła Skawińskiego.

Maj 2014 to prawdziwy pogodowy Armageddon w Tatrach. Lawinowa „trójka”, huraganowy wiatr i powodzie skutecznie odstraszały turystów. Zalanych zostało wiele szlaków, wichura połamała drzewa. Niektóre szlaki na Słowacji wówczas zamknięte, nie są dostępne do dziś.

Czerwiec 2014 okazał się miesiącem wypadków. Zginęło kilka osób, a kilka kolejnych zostało ciężko rannych. W akcjach ratunkowych po polskiej stronie Tatr od czerwca ponownie uczestniczył policyjny śmigłowiec zastępujący toprowskiego „Sokoła”.

Lipiec 2014, jak na środek sezonu przystało, to miesiąc tatrzańskich „gwiazdorów”: jeden biegał po szlakach nago, drugi poszedł na Rysy w trampkach i szukano go dwa dni, kolejny zabrał na Orlą Perć 5-letnie dziecko, a jeszcze inni wykąpali się w Morskim Oku, o czym dzięki YouTube dowiedział się cały Internet...

Sierpień 2014 upłynął pod znakiem awantury o konie wożące turystów do Morskiego Oka. To właśnie w tym miesiącu padł „Jukoń”, co stało się początkiem sporu pomiędzy ekologami a stowarzyszeniem fiakrów.

Wrzesień 2014 to miesiąc, w którym emocjonowaliśmy się opadami śniegu w Tatrach i niedźwiedziami, które urządziły sobie spektakularny spacer po ulicach Zakopanego, co zarejestrowały kamery.

Październik 2014 zdominowany został przez informację zza południowej granicy. W Dolinie Białych Stawów Kieżmarskich powstanie nowe schronisko. Zwycięski projekt został uznany przez miłośników Tatr za wyjątkowo brzydki...

Listopad 2014 miesiącem afer. Najpierw był spot z Giewontem bez krzyża, potem bijatyka na Palenicy Białczańskiej, aż w końcu zmroziła nas wiadomość o zabiciu przez kłusowników słynnego jelenia z Rusinowej Polany.

Grudzień 2014 chyba nie zapisał się w annałach niczym specjalnym. Trochę wiało, trochę sypało, a na koniec zmroziły do -30°C...

Dziękując za to, że byliście z nami przez ten rok, życzymy wszelkiej pomyślności na kolejny. Na pewno wiele będzie się działo, a my – jak co roku – czuwać będziemy nad tym, aby nic pilnego Was nie ominęło. Oby więcej było dobrych wiadomości. Szczęśliwego Nowego Roku!

Krzysztof Barcik

Fot. Flickr.com

Oceń ten artykuł
5.00
5
Zaloguj się, by skomentować