Armatki śnieżne na Kasprowym?

poniedziałek, 29 grudzień 2014 10:54

Jak bumerang powraca temat instalacji armatek śnieżnych przy trasach zjazdowych na zboczach Kasprowego Wierchu. Atrakcyjność tych terenów sprawia, że nie słabną naciski inwestorów na instytucje państwowe, aby te złagodziły przepisy o ochronie przyrody.

Sztuczne naśnieżanie na Kasprowym

Tym razem pomysły nie są tak kuriozalne, jak rok temu, kiedy to minister sportu Andrzej Biernat chciał budowy zbiornika na wodę służącą do naśnieżania w okolicach Myślenickich Turni. Teraz chodzi o złagodzenie przepisów umożliwiających instalację armatek śnieżnych na terenie parku narodowego. W styczniu plan zmian ma przedstawić sejmowa komisja kultury fizycznej, sportu i turystyki. O sprawie jakiś czas temu pisała „Gazeta Wyborcza”.

Narciarstwo a ochrona środowiska

Sprawa wydaje się być ciężka do rozwiązania. Obydwie strony okopują się na swoich stanowiskach. Z jednej strony władze parku i wspierający je aktywiści nie zamierzają dopuścić do instalacji maszyn na terenie TPN. Mogłyby one spłoszyć dziką zwierzynę, zaburzyć cykl przyrodniczy parku, a co najgorsze – stworzyć niebezpieczny precedens, który dałby inwestorom furtkę do szerszej ingerencji w krajobraz Tatr.

Z drugiej zaś strony podnosi się argumenty o konieczności wykorzystania naszego narodowego dobra, jakim są Tatry, do napędzania polskiej gospodarki. Problem w tym, że ingerencja człowieka w przyrodę w rejonie Kasprowego Wierchu – biorąc pod uwagę resztę Tatr – już teraz jest bardzo duża, a narciarscy inwestorzy skuszeni zyskami na pewno na armatkach poprzestać nie zamierzają.

Krzysztof Barcik

Fot. Małgorzata Tomik

Oceń ten artykuł
4.00
4
Zaloguj się, by skomentować