Meleksy nie zastąpią koni?

wtorek, 09 wrzesień 2014 10:13

Zakończyły się testy meleksów na drodze do Morskiego Oka. Mimo że wypadły one całkiem nieźle, elektryczne wózki raczej nie zastąpią koni. Niezadowoleni są zarówno fiakrzy, jak i turyści.

Meleksy przetestowała większość fiakrów. Wskazują oni na wiele niedogodności związanych z tego typu transportem: podczas niskich temperatur akumulatory szybko się wyczerpują, wózki nie chronią dostatecznie pasażerów od deszczu, a także - co podkreślają także sami turyści - stanowią one dużo mniejszą atrakcję niż koń.

 

Wobec tego szanse na zastosowanie tego środka transportu są niewielkie. Obecnie TPN rozważa kolejną alternatywę - na trasie do Morskiego Oka miałyby zostać przetestowane wozy konne wspomagane napędem elektrycznym, co zmniejszyłoby wysiłek, który muszą podejmować konie.

 

Krzysztof Barcik

Fot. Krzysztof Barcik

Oceń ten artykuł
5.00
1

5 komentarzy

  • Cyk sobota, 13 wrzesień 2014 09:53 napisane przez Cyk

    Powinny być fasiągi, meleksy, rowery, busy i prywatne samochody. Trasa do Morskiego Oka nie ma żadnych walorów turystycznych i przechodzenie go pieszo ma tyle sensu, co trawersowanie zakopianki.

  • dziki wtorek, 09 wrzesień 2014 21:54 napisane przez dziki

    Myślę, że największą wadą melexa jest jego zakup i pakowność wynosząca tylko 4 osoby zamiast nastu ( co przekłada się na zarobki fiarków), gdzie zamiast tego można katować konie, które się juz ma dając im 4 minuty odpoczynku po trasie pod górę ( widziałem to na własne oczy).
    Proponuję inną alternatywę - puśćmy fiakra z przyczepioną oponą do pleców i niech zrobi tę trasę kilka razy dziennie za każdym razem mając 4 minuty odpoczynku i tak od 8 do 15.
    Stawiam każdemu z tych który tego dokonają michę jedzenia i flaszkę Jacka.
    Czy ktoś z przeciwników melexa lub osób decyzyjnych z ramienia TPN-u widział jak wyglądają konie z trasy na Morskie Oko a jak wyglądają te, które pracują ( nawet ciężko w górskich lasach ) ?!
    Te "zadbane" z Moka wyglądają naprawdę strasznie zatem proszę zastanówcie się czy lepiej zarzynać kolejne żywe zwierzęta czy sobie trochę od papy odjąć i ucywilizować tę trasę.

  • kwiatek wtorek, 09 wrzesień 2014 14:16 napisane przez kwiatek

    Mniejsze dorozki (max 6 osób) z drogim biletem plus alternatywa rowerowa wydaje się być dobrym rozwiązaniem :)

  • Majka wtorek, 09 wrzesień 2014 14:13 napisane przez Majka

    Smutne. Ciekawe którzy to turyści się skarżą? bo wątpię że Ci co przejazdu rzeczywiście potrzebują. Lenie!

  • Enka wtorek, 09 wrzesień 2014 12:28 napisane przez Enka

    @ Kasia Keszczyk,
    Kasiu nic nie przejdzie, rowery, hulajnogi nic, bo jak sama dobrze przezcytałaś dla "turystów" to męczenie tego konia jest główną atrakcją. Dopóki nie zmieni się mentalność ludzi, którzy za szczyt swojego osiągnięcia w Tatrach uważają wjechanie bryczką nad MO to konie ciągle będą wykorzystywane...

Zaloguj się, by skomentować