Na Słowacji zginęła polska przewodniczka

sobota, 07 czerwiec 2014 21:43

Zza południowej granicy dotarły do nas kolejne tragiczne informacje. W sobotnie popołudnie w wyniku upadku z dużej wysokości w Dolinie Dzikiej zginęła polska przewodniczka.

Horská záchranná služba odebrała dziś telefon z prośbą o pomoc od trzech polskich turystów, którzy wraz z przewodniczką wybrali się na Czarny Szczyt (okolice Zielonego Stawu Kieżmarskiego). Gdy przebywali na wysokości około 2200 m, 61-letnia kobieta poślizgnęła się na śniegu i upadła około 200 metrów w dół. Zginęła na miejscu. Ciało przetransportował śmigłowiec.

 

Zaskakujące są natomiast informacje udzielone przez słowackich ratowników. Wedle ich słów nikt z czteroosobowej ekipy, także zmarła przewodniczka, nie posiadał wymaganego w tym trudnym terenie sprzętu wspinaczkowego. Wycieczka nie była zgłaszana, co stanowi złamanie słowackiego prawa.

 

Krzysztof Barcik

Fot. Eliza Jakóbiak

Oceń ten artykuł
0.00
0

2 komentarzy

  • Marcin Kacperek czwartek, 12 czerwiec 2014 21:44 napisane przez Marcin Kacperek

    Na Słowacji nie ma obowiązku zgłaszania wyjść, a ofiara wypadku nie była przewodniczką. Oryginalny tekst na stronie Zachrannej Słuzby nie mówi, ze nie zgłoszono wyjścia, tylko, że ona nie miała uprawnień, żeby tam prowadzić ludzi.

  • Sebastian Fijak poniedziałek, 09 czerwiec 2014 00:35 napisane przez Sebastian Fijak

    "Wycieczka nie była zgłaszana" - nie ma czegoś takiego w regulaminie TANAP poza działalnością skialpinistyczną.

Zaloguj się, by skomentować