Szalony weekend w Pięciu Stawach

poniedziałek, 07 kwiecień 2014 17:35

Mimo ciemnej nocy w schronisku gwar. Nie za bardzo jest gdzie usiąść. Trwają dyskusje o fokach, o wyrypach, o przytarganej kurtce. To chyba jedyny rodzaj tłumu, który miłośnika gór nie drażni.

W Pięciu Stawach zjawiliśmy się w piątek, nieco późnawo. Towarzystwo bawi się już w najlepsze – część to znajomi, część obcy ludzie. Wszyscy jednak mają ten sam temat do dyskusji: góry. Dlatego nikt się nie nudzi. Ktoś obchodzi urodziny, podobno Słowak. Marychna z Martą wnoszą na salę 100 piw. Ponoć postawił wszystkim. Pięć Stawów tej nocy nie uśnie szybko.

Rano wszyscy lekko zmęczeni, ale gotowi do rozpoczęcia części oficjalnej. Kolejka do zapisów na szkolenia trochę rozciągnięta. Trzeba postać z 15 minut. Pola lawinowe, kursy skiturowe, z nawigacji, z obsługi raków i czekana, wycieczki z TOPR-em – słowem: czego dusza zapragnie. Do każdego zapisu kupon na herbatkę i legendarną szarlotkę oraz szansa na wygranie cennych nagród od sponsorów, którzy rozłożyli już swoje stoiska wokół chaty. Tak mijają godziny, lecz nie ma nudy. Wieczorem w ciasnej sali noclegowej wykłady: o parku narodowym, o skiturach, o kilku innych sprawach. W atmosferze przyjaźni spotykamy się znów przy stole.

W niedzielę, gdy idziemy na Zawrat, trasa Pięciostawiańskiego Wyścigu Kombinowanego jest już gotowa. Gdy schodzimy, na półmetek dobiegają właśnie zawodnicy. „Szybciej, szybciej!” – pogania ich sędziujący Józef Pawlica. Łatwo mu mówić – w zeszłym roku był trzeci w biegu granią Tatr. Nie wszyscy zawodnicy jednak się spieszą, dla niektórych najważniejszy jest udział. Jeszcze kilka zadań na poletku lawinowym, kilka podchwytliwych pytań i meta. Wszyscy szczęśliwi zasiadają na obiedzie i czekają na rozdanie nagród.

A potem, cóż. Do domu, do przyziemnych spraw. Ale spotkamy się tu za rok. A kto nie był w ten weekend w Pięciu Stawach, niech już szykuje się na nadrobienie zaległości w przyszłym roku…

 

Krzysztof Barcik

Fot. Krzysztof Barcik

Oceń ten artykuł
5.00
2
Zaloguj się, by skomentować