Koniec tandety na Krupówkach?

poniedziałek, 24 luty 2014 11:59

Główny deptak stolicy Tatr bije po oczach kiczem i tandetą. Od lat mamy tu coraz mniej góralszczyzny, a coraz więcej komercji znanej z galerii handlowych wielkich miast. Czy idą zmiany?

Władze Zakopanego mają dość zbierania skarg od bardziej wymagających turystów, którzy rozczarowani są panującą na Krupówkach atmosferą taniego festynu. Zawiedzeni są zwłaszcza ci, którzy pamiętają Zakopane z dawnych lat, odwiedzają to miejsce po długiej przerwie i zamiast góralskiego folkloru widzą wielkomiejską nijakość. Naprzeciw ich oczekiwaniom pragną wyjść władze miasta, planujące uchwałę, która ustanowi na Krupówkach, na przylegających ulicach, a w przyszłości także pod skocznią i pod Gubałówką - Park Kulturowy.

 

Takie rozwiązanie wzorowane będzie na uchwale Rady Miasta Krakowa, która pozwoliła stonować nieco kicz przy Rynku Głównym w stolicy Małopolski.

 

Co zniknie:

 

- kramy z tanimi gadżetami

 

- automaty do gier zręcznościowych

 

- natrętni przebierańcy, namawiający turystów do robienia zdjęć - wyjątek: na pewno przetrwa kultowy biały miś

 

- część grajków i innych artystów - będą musieli zostać poddani weryfikacji; przetrwają tylko ci, którzy rzeczywiście tworzą sztukę

 

- festynowe banery, szyldy, ekrany LED-owe, krzykliwe transparenty - zostanie wprowadzony zakaz montowania szyldów powyżej parteru budynków, a te istniejące będą musiały zostać stonowane, tak aby spełniały rygorystyczne przepisy

 

Co pozostanie:

 

- Biały miś

 

- Stoiska z oscypkami

 

- Ogródki gastronomiczne

 

- Część artystów i karykaturzystów

 

Choć pewnie część turystów nadal będzie niezadowolona, wydaje się, że to dobry ruch, który pozwoli Zakopanemu odzyskać nieco klimatu dawnych lat...

 

Krzysztof Barcik

Fot. Agnieszka Rosa.

Oceń ten artykuł
4.50
13
Zaloguj się, by skomentować